Puchar Najmłodszych 2018

Dziś w Kwidzynie początek Pucharu Najmłodszych – nieoficjalnych Mistrzostw Polski dzieci i młodzieży. Mam przyjemność być tu z Wami i pisać nowy rozdział, nową historię!

W międzyczasie czas na spory throw back, czyli opowieść o wydarzeniach z pierwszego weekendu czerwca 2018. Dla podgrzania atmosfery, przeżyjmy to jeszcze raz!

Mniej więcej w okolicach lutego dostałem telefon od trenera Włodzimierza z zapytaniem, czy chciałbym zająć się z spikerką na Pucharze Najmłodszych. Bez momentu zastanowienia propozycję przyjąłem i data została od razu wpisana do mojego kalendarza (bez którego w 2018 roku prawie nigdzie się nie ruszam). Była to jedna z tych dat, na których przyjście czekałem z największą niecierpliwością! Miało się dziać i działo się!

Rywalizacja rozpoczęła się od sprintu w Sokolnikach. Pierwszych zwycięzców poznać mieliśmy w kategoriach K11, K13 i M11. Jako pierwsza z faworytek w K11 na mecie pojawiła się Antosia Słońska. I nie zawiodła!

Obrończyni tytułu okazała się jednak o 12 sekund lepsza i tym samym „wafelki” mogły cieszyć się z dubletu w K11. Na trzecim stopniu podium uplasowała się druga z Toś – Mianowska.

Jak dublet dziewczyn z K11 był spodziewany, tak zwycięstwo Mai Lamparskiej w K13 było niespodziewane, chyba również dla niej samej! Piękna walka do ostatnich metrów (jak widać na zdjęciu) dała jej 5-sekundową przewagę nad Julią Gielec i 16-sekundową nad Igą Muller. Brawa dla wszystkich dziewczyn. Jesteście the best, simply the best!

Z uwagi na specyfikę biegu sprinterskiego wszystko się działo bardzo szybko, w wielu kategoriach rywalizacja była również bardzo wyrównana! W K10 kolejny dublet powędrował do Wawelu, w K12 bratobójczy pojedynek stoczyły dziewczyny z Azymutu Gdynia (górą tym razem Patrycja Ukleja), w M10 triumfował mój wakacyjny rywal w FIFĘ – Tomek Rzeńca, M11 to zwycięstwo jednego z reprezentantów gospodarzy (Kacper Narożny), w M12 zwyciężył Bartłomiej Maciejewski, a w M13 faworyt – Jan Antonowicz. Najwięcej emocji wzbudziała jednak rywalizacji w kategorii K14 i M14. Organizator tak ułożył listy startowe, byśmy na koniec mogli skupić się na najstarszych kategoriach. Długo w K14 prowadziła Matylda Leśniak,

jednak szans rywalkom nie dała, najlepsza, zdecydowanie najlepsza na tegorocznym Pucharze Najmłodszych – Hanna Perfikowska. Wiwat Hanna, simply the best!

Wśród panów różnice były jeszcze większe. Miłosz Czyński o ponad minutę wyprzedził Wiktora Mullera i o ponad trzy duet Wojciech Skowron&Stanisław Wołek.

W klasyku emocji było również co niemiara. Zwycięzcy poszczególnych kategorii: K10 Jaśmina Olejnik, K11 – Antosia Słońska (mała niespodzianka), K12 (dublet Patrycji z Gdyni), K14 niezawodna Hanna Perfikowska, M10 Krzysztof Ukleja, M11 – Antoni Chodlewski, M12 – Władysław Cepurdej, M13 – Amaduesz (Gracjan hehe*) Cupryś [niesamowicie wyrównana rywalizacja, pięciu panów w 14 sekundach] i M14 Wiktor Muller. Jest i on – bohater!

Czas na cichego bohatera mistrzostw (w sumie aż trzy medale) – Przemek Tarnowski. Wiwat Przemek!

I celowo pominięte dziewczyny z K13. Maja Lamparska wbiega na metę i jest pierwsza. Dwie minuty po niej startowała Iga Muller i… zdążyła. Niesamowity finisz, niesamowita walka. Ta rywalizacja przejdzie do historii, chapeaus ba dziewczyny!

Tak finiszują najtwardsi, najlepsi. Simply the best!

Czas na sztafety! Sztafety to momenty nerwowego oczekiwania,

ale też ogromnych emocji i dużej radości. Tak ze srebra cieszą się wafelki!

Złote medale ze sztafet pojechały do Zdzieszowic (K10), Krakowa (K12). Kwidzyna (K14), Łodzi (M10), województwa dolnośląskiego (M12) i Szczecina (M14).

Pisząc o minionych zawodach nie możemy zapomnieć o podziękowaniach dla organizatorów. Małe, acz prężnie działające środowisko zorganizowało dużą i naprawdę dopracowaną imprezę. Dzięki Wam, dzieci mogły czuć (i czuły) się najlepsze. Panie Adamie, Damianie, wszyscy inni, których z imienia nie pamiętam, jesteście the best, simply the best. Dziękujemy!

A ja cieszę się również z tego, że tegoroczny Puchar Najmłodszych mogłem przeżyć razem z Wami, wszystkimi Najlepszymi. Mogłem (tak jak jeden z kadrowiczów na Mundialu) zająć się „robieniem atmosfery”. Organizatorzy biegali koło mnie z wodą i ze wszystkim, tak że aż po ludzku było mi trochę głupio. Dziękuję jednak i mam nadzieję, że atmosfera była taka jak należy!

I jeszcze jedna gwiazda, ależ ona ma inteligentne oczy!

Opowiadając o Pucharze Najmłodszych, nie możemy zapomnieć o klasyfikacji drużynowej. Na uwagę zasługują bardzo dobre wyniki Szczecina i Kwidzyna – widać, że są to dwa prężnie rozwijające się środowiska i już wkrótce bić się będą o pierwszą ósemkę w KMP (gratulacja dla Was). Pozwólcie jednak, że z uwagi na to, iż moje serce bije dla kogo innego, skupię się tym razem na zwycięzcy. Po raz PIERWSZY i to z jaką przewagą zwycięzcą klasyfikacji drużynowej Pucharu Najmłodszych został Wojskowy Klub Sportowy „Wawel”! Wiwat trenerka Ania, wiwat trener Marek, wiwat trenerka Teresa, wiwat trenerzy (Paweł, Włodek, Tomek – przygotowanie techniczne i motoryczne) i wszyscy inni, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tego sukcesu sportowego. Szczególne podziękowania i gratulacje z mojej strony przede wszystkim jednak nie za ilość punktów i złotych medali, ale za atmosferę, za naukę zdrowej sportowej rywalizacji, za to że jesteście super sportową rodziną. The best, simply the best! I selfiie prezesa Michasia z najlepszymi 😉

I brawa jeszcze raz dla całego zespołu, nie tylko dla medalistów. To zespół wygrał!

strona zawodów


*Amadeusz, jeszcze raz przepraszam za to, że się myliłem.

**Zdjęcia pobrane ze strony organizatora.






Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *